Moja historia ze szkoleniami zaczęła się w 2008 roku…
Pracowałam w korporacji. Najlepszym handlowcom z naszej firmy zafundowano szkolenie Briana Tracy.
Pamiętam, jak podczas szkolenia Brian Tracy powiedział o samorealizacji. Dwie ręce wyciągnięte w kierunku publiczności, zgroza w głosie i słowa:
„Tylko 2% ludzi na świecie realizuje swój potencjał!” Zrobiło mi się gorąco. W tamtym momencie z pewnością nie należałam do tych 2%!
Czy jesteś szczęśliwa?
A ze sceny padło pytanie: „Czy przez większość czasu jesteś szczęśliwa?” Serce waliło, policzki mi płonęły, a przez głowę przelatywało tysiące myśli.
No raczej jestem… Z drugiej strony nigdy nie miałam czasu, by o tym myśleć… Na pewno przez większość czasu byłam… zabiegana, skupiona na realizacji zadań, na sprzedaży miesięcznej, kwartalnej… Nigdy nie zastanawiałam ile daje mi to szczęścia…
Nadszedł czas na zmiany
Tamtego dnia postanowiłam, że czas zacząć pracować na swoje nazwisko. Jak szalona robiłam ćwiczenia, które Brian Tracy nam proponował.
Zastanawiałam się czy szkolenie innych jest dla mnie – bo o tym marzyłam, by być szkoleniowcem, mówcą motywacyjnym. Czy pokonam swoje obawy przed dzieleniem się sobą z innymi ludźmi? Czy będę umiała tak inspirować, motywować, by słuchacze doświadczali takiego ognia, jak ja wtedy!
W odpowiedzi na moje obawy ze sceny padło: „Jeśli ktoś zrobił coś przed Tobą – też możesz to zrobić. Wszystkich umiejętności możesz się nauczyć!”
I już nie miałam wątpliwości! Marzenie, by być mówcą motywacyjnym wypełniło mnie od stóp do głów. Postanowiłam sobie, że zbuduję silną rozpoznawalną markę, że zbuduję wokół siebie kilkutysięczną społeczność przedsiębiorczych kobiet, dla których rozwój siebie i swojego biznesu jest ważny. Zaraz po szkoleniu – nie mając jeszcze dużej wiedzy o mediach społecznościowych założyłam swój >> fanpage i zaczęłam go rozwijać.
Zaczęłam tworzyć moją historię biznesową
Zaczęłam czytać książki, jeździć na szkolenia, warsztaty. I rodziło się we mnie ogromne pragnienie, by dzielić się tą wiedzą. Zaczęłam szkolić. Pracowałam grupowo i indywidualnie. Na każdym kroku realizowałam swoje życiową misję: uświadamiania ludziom, że wszystkiego można się nauczyć i że warto rozwijać swój potencjał.
Wiem, że moi klienci ufają mi, bo moja historia dowodzi, że nigdy nie jest za późno na zmiany i realizację życiowej pasji! Mówią mi, że inspiruję i egzekwuję i że pozwoliłam uwierzyć im ponownie w ich marzenia.
Wierzę w Ciebie i Twoje marzenia!
Wierzę Czytelniku, że czytając moje artykuły nabierzesz pewności, że w życiu wszystko jest możliwe i że zaczniesz doświadczać nowych, wspaniałych rzeczy! Zajrzyj na mojego bloga >> tu i korzystaj z zebranych tam treści do budowania silnej marki!
