
Twoja (wasza) grupa byłaby na pewno super! Takiej energii nie ma nikt inny 🙂
Dziękuję! Powstanie po wakacjach – póki co przesuwam zadania i testuję współpracę z wirtualną asystentką, żeby czas na grupę uwolnić. Na pewno dam znać! 🙂
Trzeba umieć to robić, bo to faktycznie jest nie lada wyzwanie…
Masz rację. Stwierdzam, że to wymaga dużej ilości automotywacji, by stale podsycać zaangażowanie w grupie.
Grupy czasem ułatwiają życie , mam kilka swoich ulubionych.
Jednak trzeba poświęcić im dużo czasu, a to chyba nie jest takie łatwe w przypadku grup biznesowych.
To prawda – wymagają sporo czasu, a także pomysłu na angażujące aktywności. Fajnie, gdy jest kilka osób-motorów w danej grupie, wtedy jest dużo łatwiej. 🙂
Masz rację! Jest wiele grup, które nie zyją i są martwe. Mało kto się udziela, a także sztucznie jest. Lubię grupy, gdzie tylko kapci mi brak i chętnie zaglądam i się udzielam. Sama zastanawiałam się, czy założyć grupę, ale z drugiej strony brak mi na nią czasu.
Rozumiem Cię doskonale – ja lubię grupy zrzeszające przedsiębiorcze kobiety. To dla mnie nadzieja na lepsze jutro. 🙂
Wydaje mi się ,że jak masz Fanpage , to nie jest łatwo poprowadzić jeszcze i grupę, każde z nich wymaga trochę innych działań…
jestem moderatorką w Lublin online
założyliśmy, że będzie to grupa dyskusyjna – nie sprzedażowa. Głownie zajmuję sie usuwaniem reklam i ogłoszeń
w mojej małej grupce mieszkańców wsi – też dyskusje są rzadkie
Fajnie, że dbasz o przestrzeganie reguł w grupie. Myślę, że takie odpowiedzialne podejście administratorów i moderatorów zwiększa współodpowiedzialność innych członków w grupie.
Ostatnio właśnie zastanawiam się nad założeniem grupy, ale na razie to niestety niemożliwe ze względu na ogrom innych zadań, które mam na głowie. Ale pomysł powoli kiełkuje w głowie 😉 Dzięki za świetny artykuł.
Ola, fajnie, że podchodzisz z taką odpowiedzialnością do tematu grup i bardzo się cieszę, że artykuł Ci się spodobał. 🙂
Święte słowa – to mnie powstrzymywało przed założeniem własnej grupy, ale powoli do tego dojrzewam. 🙂
Przyznam szczerze, że istnieje niewiele grup, które mnie zainteresowały.
Ja w kilku jestem bardzo aktywnym członkiem i przygotowuję się do założenia dużej grupy po wakacjach. 🙂
Jestem współtwórca grupy dotyczącej edukacji finansowej i przedsiębiorczości dzieci. Do powyższego dodałabym jeszcze Live’y na grupie. To pozwala rozmawiać na żywo i budować wzajemnie zaufanie.
Dziękuję za podpowiedź. Uważam, że LIVE’y na grupie to świetny pomysł też dlatego, że mogą być dodatkowym argumentem, by członkowie sami chcieli do naszej grupy dołączyć.
Nie miałam swojej grupy na fb, ale moja praca ma 2 i całkiem dobrze sobie radzą.
Dziękuję za komentarz – lubię słyszeć o dobrze funkcjonujących grupach. 🙂
Jestem w wielu grupach, to cenne źródło informacji i pomocy.
Masz rację. Fajne w grupach jest to, że tyle osób stara się tam nam pomóc. 🙂
Rozjaśniłaś mi dużo tym wpisem. przyznam szczerze, że zastanawiam się nad założeniem grupy, związanej z blogiem. Jednak nie chciałabym jej pozostawić samej sobie, a moderowanie grupy wymaga czasu. Może od września mi się uda?
Potwierdzam, czas trzeba poświęcić, żeby grupa sprawnie działała
Dziękuję za Twój komentarz. Czas to obecnie mój największy hamulec, jeśli chodzi o prowadzenie grupy.
Dobrze Cię rozumiem. Chyba wszyscy walczymy z czasem. Ja zarywam noce, żeby ogarnąć blog i grupy
Mam podobnie – ale słuchałam kiedyś jak Gary Vaynerchuk opowiadał, że do 4 rano odpisywał na komentarze na insta. Jego historia mnie motywuje. 🙂
Cieszę się i rozumiem czasowe dylematy. Ja właśnie dziś podpisałam umowę z wirtualną asystentką. Jak się sprawdzi, jej oddeleguję część zadań, żeby po wakacjach zająć się grupą.
Zauważyłam, że takich pomocnych grup jest bardzo dużo. To dobrze bo sama z nich korzystam i otrzymuję dużą pomoc
Masz rację – super jest idea grup i to, że tyle ludzi w nich pomaga bezinteresownie.
Obecnie prowadzę dwie grupy i przyznam, że pochłania to sporo czasu.
Dziękuję za Twój komentarz. Czas to obecnie mój największy hamulec, jeśli chodzi o prowadzenie grupy.
Bardzo ciekawy post. Prowadzenie grupy jednak wymaga poświęcenia czasu. Czasem nawet i kosztuje sporo nerwów o czym często się sama przekonuję. Kłótnie i spory na grupach są ciągle
Myślałam kiedyś nad założeniem grupy ale trzeba to zrobić jak należy, poświęcić czas.
Ja też od kilku lat o tym poważnie myślałam i właśnie czas mnie najbardziej blokował. Teraz testuję współpracę z wirtualną asystentką, jestem ciekawa, czy to uwolni mi czas na grupę?
Podziwiam osoby, które poza prowadzeniem bloga i social mediów mają jeszcze czas na administrowanie zaangażowaną grupą, moderowanie postów i komentarzy itd. Sama chyba nie dałabym rady.
Ja też jestem dla nich pełna podziwu, zwłaszcza gdy ogarniają to wszystko same!
Korzystam z kilku grup, gdzie te grupy 'żyją’ i są aktywne 🙂 podoba mi się to, bo nie lubie martwych grup. Sama bym nie chciała stworzyć grupy, bo wiem że to pochłania dużo czasu, a jakbym miała już to robić, to u mnie wszystko musi być na tip top 😀 dopracowane itd.
Dziękuję za Twój komentarz. Ja też lubię grupy, w których się coś dzieje. I zgadzam się z Tobą, że dziś przy takiej konkurencji o uwagę odbiorcy, trzeba mieć dopracowany plan na grupę.
To prawda, plan na grupę i pomysły na tematy muszą być, mnie np. też zachęca grafika, a to też trzeba dopracować 🙂
Korzystam z kilku grup. Założyłam nawet wlana ale zupełnie nie mam na nią czasu o jest martwa.
Dokładnie tak. Zakładając ja myślałam, że podołam, ale to okazało się niemożliwe.
U mnie jutro startuje taka intensywna poszkoleniowa. Z założenia określiłam jej czas trwania – 1 miesiąc potem ją zarchiwizuję. Chcę sprawdzić ile godzin w tygodniu muszę wygospodarować, żeby nam hulała. 🙂 To będzie test przed założeniem większej grupy.
to zaskakujące, że nie słyszałam o tej grupie. Ale to prawda, takie działania zdecydowanie zwiększają świadomość klientów
U nas w Wielkopolsce to bardzo popularny projekt. W każdym większym i mniejszym mieście jest oddział Klubu.
A dzisiaj właśnie od rana mam problem z grupami na fb 🙁 Działają mi tylko z poziomu przeglądarki, z poziomu aplikacji wcale nie widzę ich zawartości i dodawanych postów. Może dostałam jakiegoś bana, sama nie wiem…
To bywa irytujące na FB, że znienacka ogranicza nasze działania i nigdy nie wiadomo, czy naruszyliśmy regulamin, czy oni coś testują.
W grupach szukam wsparcia, porad. W grupach dla blogerów znalazłam też znajomych, z którymi jestem w stałym kontakcie. ☺
Wskazałaś ogromną korzyść grup – nowe znajomości. Też jej mam i dzięki grupom na Facebooku zaangażowałam się w wiele ważnych społecznie akcji.
Prowadzenie grupy to wcale nie taka prosta sprawa. Rzadko używam fb, nie znoszę tego portalu, więc korzystam tylko z grup, w których promuję treści publikowane na swoim blogu.
Pozdrawiam,
Karolina z TAMczytam
Rozumiem. 🙂 I cieszę się, że Facebook jest wsparciem wartościowych treści na Twoim blogu.
Krystyna, Ty masz spore doświadczenie w grupach dla znajomych i myślę, że też duży potencjał Facebookowych znajomych.
Super! Każda droga jest właściwa, jeśli prowadzi do odbiorcy! 🙂
Też prowadzę grupę i jest to spore wyzwanie, bo grup jest mnóstwo, a oczekiwania członków są wysokie 🙂
Rozumiem i życzę dalszych sukcesów w prowadzeniu grupy! 🙂
Przyznam, że na prowadzenie grupy już mi czasu nie starcza, zresztą ja i tak każdą wolną chwilę poświęcam na czytanie książek, staram się, aby jak najmniej mnie od tej pasji odciągało.
Podoba mi się, że działasz w zgodzie z sobą i dbasz o swoją pasję. 🙂
Prowadzę grupę, rozrasta się obecnie dość szybko, członków co raz więcej, a mnie brakuje czasu na pilnowanie jej
Dziękuję za Twój komentarz – wskazałaś bardzo istotną rzecz, że poza czasem potrzebnym na angażowanie grupy, trzeba zarezerwować czas na jej moderowanie.
Grupy na facebooku w obecnych czasach są bardzo ważne
Tak, masz rację i wiem, że wykorzystuję potencjał własnych grup w niewielkim stopniu.
Sama prowadzę grupę i widzę, że jeśli oczekujesz aktywności, to też do daj od siebie. Bardzo fajny post, zapisuję go 🙂
Bardzo się cieszę, że post jest przydatny i życzę Ci powodzenia w prowadzeniu grupy!
zapraszam do https://www.facebook.com/groups/AnonseLublin/ wszystko teraz w sieci – więc z można wielkopolską ofertę proponować na drugim końcu Polski 🙂
Grupy na Fb są fajne, należę do kilku z nich. Zazwyczaj są to tematyki związane z modą , urodą oraz inne w podobnym kontekście. 🙂
Masz rację – grupy, w których możemy rozwijać nasze zainteresowania są niezwykle pomocne.
Mam jednak wrazenie, ze prowadzenie grupy na Facebooku zajmuje duzo czasu… choc rozumiem, ze pewnie sie oplaca : ) Pozdrawiam!
Anna, masz rację. Zajmuje dużo czasu i energii. Dbanie o zaangażowanie i o to, aby odpowiedzi na pytania w grupie pojawiały się na bieżąco. Największe doświadczenie mam w prowadzeniu grup poszkoleniowych i wiem, że one bardzo podnoszą wartość moich szkoleń. Są warte inwestowanego w nie czasu.
Kiedyś próbowałam założyć własną grupę, jednak chyba nie do końca się do tego nadaję, bo nie zbyt dobrze mi to wyszło.
Moja od miesiąca działa. 🙂 Wymaga mojego zaangażowania, ale jest w niej dużo mniejszy dystans niż na fanapge’u i powstają na niej dobre rzeczy. 🙂 Zapraszam jak masz ochotę: https://www.facebook.com/groups/bogielczykinspiruje/ 🙂
Zgadzam się. grupa Bogielczyk Inspiruje działa bardzo dobrze:)
Na pewno prowadzenie grupy to bardzo dobry pomysł. Myślę, że jednocześnie warto pamiętać o tym , by poświęcać grupie odpowiednią ilość czasu., by grupa mogła się rozwijać. Ostatnimi czasy moje luźne przemyślenia dotyczą tego, że prowadzenie angażującego konta na Facebook’u i Instagramie, oraz posiadanie dobrze rozwijającej się grupy na Facebook’u to etat przynajmniej dla jednej osoby. Gdy dojdzie do tego np. przygotowywanie podcastów i prowadzenie konta na YouTube, to ….. robi się naprawdę sporo zadań do ogarnięcia:)
Wiesz, że doszłam do bardzo podobnych wniosków ostatnio. Dziś social media są na tyle wymagające, że osobie, która chce rozwijać swój biznes po godzinach, (np. po ośmiu godzinach etatu) będzie trudno dogonić tę, która ma na te działania 12h.
88 komentarzy
Marzy mi się żeby moja grupa była aktywna.
Utrzymanie zaangażowania to nie lada wyzwanie! Sama zastanawiam się, czy nie prowadzić grupy z inną koleżanką, żeby energia się stale utrzymywała na wysokim poziomie. 🙂