
Gratuluję Ci konsekwencji i samodyscypliny! Możesz być wzorem do naśladowania dla innych w kwestii postanowień! Życzę Ci kolejnych zrealizowanych planów! Pozdrawiam serdecznie!
Hmm… Trzeba spróbować, nie można przecież przez całe życie tkwić w miejscu!
Ola, spróbuj koniecznie! Gwarantuję rezultaty! Pozdrawiam! Asia
O Boże! Miliardy razy miałam nie dać się złym nawykom żywieniowym. O ile potrafię się zmobilizować w innych dziedzinach życia, tak nie jedzenie słodyczy jest dla mnie niemożliwością 😉 Ale praca nad sobą jest najwdzięczniejszą pracą, bo daje ogromną satysfakcję. Jako osoba niebiegająca mogę się na przykład pochwalić pierwszymi 5km na bieżni 🙂 Pobijanie własnych rekordów jest megamotywujące!
Agata, wielkie brawa za Twoje 5km! Ja ze słodyczami mam podobnie – nawyk z dzieciństwa 🙂 bo po obiedzie zawsze było coś słodkiego. Ale na szczęście nawyki można zmienić – czego jestem żywym przykładem. 🙂 Życzę Ci kolejnych życiowych rekordów! 🙂 Pozdrawiam serdecznie! Asia
Świetne rady, na pewno mi się przydadza, bo właśnie jestem w trakcie modyfikacji swoich nawyków i realizacji postanowień. Nie zawsze jest łatwo, ale za każdym razem gdy się udaje satysfakcja jest nieziemska 🙂
Dominika, życzę Ci jak najwięcej taki satysfakcjonujących momentów! 🙂 I życzę Ci wytrwałości w Twoich postanowieniach! 🙂 Pozdrawiam! Asia
No powiem Ci że ja na dietę nigdy nie umiałam przejść i zawsze kończyło się fiaskiem :D.
Ale na szczęście fitn to moja praca także jakoś utrzymuje się constans 😉
Wow! Szacun dla Twojej pracy! Podziwiam instruktorki za ich nieskazitelne figury i za ten ogromny wysiłek fizyczny, jaki wkładają w każde zajęcia! 🙂
Nagradzanie się to bardzo fajny sposób na zwiększenie motywacji 🙂 Poza tym nikt nie wytrzymałby ciągłego wymagania od siebie nowych rzeczy i sztywnego trzymania się planu – trzeba zachowywać we wszystkim równowagę 🙂 Czasem trzeba przycisnąć, czasem trzeba odpuścić i nigdy nie należy robić nic na siłę, bo zwykle nic z tego nie wychodzi 🙂 I nie warto przejmować się porażkami – należy wyciągać z nich wnioski 🙂
Dokładnie tak, jak piszesz Elwira! Porażki zdarzają się najlepszym, dlatego ważne jest dostrzeganie swoich najmniejszych sukcesów. Chodzi o koncentrowanie się na swoich osiągnięciach, nagradzanie się za nie i ciągłe podsycanie ognia wewnętrznej motywacji! Pozdrawiam Cię serdecznie! 🙂
O tak, ciastka i ciasteczka. A ja tylko marudzę, że chcę schudnąć i co niedzielę obiecuję sobie bezskutecznie, że od tego poniedziałku to już na pewno ćwiczę. I nic. Czasem w postanowieniach rozum i logika niewiele mają do powiedzenia.
JoAsia, dużo ważniejsze niż rozum i logika są emocje! 🙂 Ja wyobrażałam sobie jak będę się świetnie czuć lżejsza o parę kilo, jak super będę się prezentować na szkoleniach – one mnie tak budują, że nie ciągnie mnie do słodyczy! 🙂
Sandra, bardzo Ci dziękuję. Sposoby i przetestowane na mojej własnej skórze. Gwarantuję rezultaty! 🙂
Człowiekowi często zależy na opinii innych ludzi dlatego staramy się dotrzymywać słowa, szanować…trzeba czasami zadać sobie pytanie dlaczego wobec samych siebie nie jesteśmy aż tak lojalni.
Adam, bardzo dziękuję Ci za Twój komentarz i tę perspektywę. To faktycznie ciekawe. Znam wiele osób, które skutecznie motywują innych, a w swoim życiu są niezdolni do wprowadzenia zmian, których pragną i o których cały czas mówią. Jest kolejny pomysł na artykuł na bloga. 🙂 Serdecznie pozdrawiam! Asia
autocoaching muszę częściej o nim pamiętać:) doskonała pozycja ” siła nawyku” apropo…:) ale pewnie czytałaś 🙂
Paulina, dziękuję za Twój komentarz. „Siłę nawyku” czytałam, bardzo mi się podobała, z uwagi na zawartość i na lekkie pióro autora. Autocoaching stosuję często. Obnaża on moje niektóre abstrakcyjne usprawiedliwienia 🙂 i bardzo pomaga mi w pracy nad sobą. Serdecznie Cię pozdrawiam! 🙂 Asia
Twoje rady bardzo mi się przydadzą , bo niestety mam z tymi postanowieniami pod górę 🙁
Aniu, szczerze Ci polecam moje sposoby – sprawdzone w boju i mogę zagwarantować ich skuteczność! Trzymam kciuki za Twoje wytrwanie w postanowieniach! Serdecznie pozdrawiam! Asia 🙂
Jeśli mam odpowiednią motywację, nie jest dla mnie problemem wytrwać w postanowieniu. Tylko konsekwencja i uparte dążenie do celu – tego trzeba koniecznie, żeby tę motywację utrzymać:)
Mi w utrzymaniu motywacji pomaga nagradzanie się za te małe kroczki w drodze do realizacji dużego celu. Magda, a jakie Ty masz sposoby? Serdecznie Cię pozdrawiam!
Masz rację, teraz już wiem… Ale od wiedzy do zastosowania daleka droga i to nie łatwa…. Tu trzeba lata ćwiczeń….
Ula, wiadomo, że nie jest to łatwa droga. Przecież zmieniamy nawyki praktykowane przez lata, ale radość z efektów jest dla mnie nie do opisania! 🙂 🙂
Ja niestety słynę ze słomianego zapału 🙁 Musze koniecznie sprawdzic czy Twoje sposoby mi pomogą 🙂
Sprawdź i daj mi znać, jak poszło. 🙂 Trzymam kciuki za sukces! 🙂
Jeszcze bym dodała, że gdy złamiemy na chwilę swoje postanowienie (np. podczas odchudzania zjemy czekoladę) – nie wolno się tym zamartwiać, tylko trzeba wciąż przeć do przodu 😉
Marta, masz rację! Grunt, żeby nie przejmować się takimi potknięciami i dalej trwać w swoim dietowym (i innym) postanowieniu! 🙂
Chyba grunt to determinacja. Choć przyznaję, że u mnie też bywa z tym różnie.
U mnie dużo zależy od celu. Jak wywołuje u mnie emocje, jest łatwiej niż wtedy gdy cel jest przedmiotowy i bezduszny. 🙂
Od kilku lat staram się w ześniejsze chodzić spać i w ześniejsze wstawać, ale mi się to nie udaje. Jestem chyba mało konsekwentna 🙂 Podobno nawyk kształtuje się trzy miesiące.
http://altealeszczynska.blog
A myślałaś o metodzie małych kroków na początek i nagradzania się za każdy mały sukces?
No ja mam kłopot z wytrwaniem w postanowieniach..trochę tak, że jak coś postanowię- to podświadomie robię na przekór 😉
Witaj Joasiu ja może trochę odbiegnę od tematu, poznałyśmy się na szkoleniu w Bytowie. Śledzę Twoją prace i spotkania jakie odbywasz i w związku z tym mam pytanie czy nie mogłabyś zorganizować warsztatów w Elblągu lub okolicy, chętnie z nich skorzystam i wile innych kobiet które rozpoczynają własny biznes.
Cześć Lucyna, bardzo mi miło przeczytać wiadomość od Ciebie! 🙂 Chętnie przyjechałabym do Elbląga, zapiałam sobie Twojego maila. Napiszę do Ciebie dziś lub jutro, żeby doprecyzować tematykę szkoleń i ilość zainteresowanych. 🙂 Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam! Będziemy w kontakcie! 🙂 Asia Bogielczyk
Świetne rady! bardzo podoba mi się zwłaszcza ta, żeby jeden nawyk zastąpić drugim. Coś w tym jest.
Naprawdę coś w tym jest, bo u mnie dopiero ten sposób sprawdził się w 100%! 🙂
Będę trzymać kciuki! Wierzę, że tym razem osiągniesz to, co postanowiłaś! 🙂
Też mam problem ze słodyczami. Lubię czekoladę. Jak bym pewnie miała problemy z wagą to bym się powstrzymała aby ich tyle nie konsumować. A tak mam za słabą motywację. Zacznę stosować Twoje rady!
Wspaniale! Daj znać, jak Ci poszło! Pozdrawiam serdecznie! Asia Bogielczyk
Czasem każdy miewa słabsze chwile, ale zdecydowanie warto nad sobą pracować. Chociaż z tą wodą zamiast słodyczy to mi nie idzie. Wolę odpokutować swoje sportem 😉
Karolina, sport to świetna pokuta! 😉 Trzymam kciuki za wszystkie Twoje postanowienia! Asia
Przy postanowieniach ludzie najczęściej mylą je z życzeniami czy zachciankami. Te drugie oparte są na emocjach, gdy emocje mijają – mija postanowienie. Prawdziwe postanowienie to bardziej strategiczne pojęcie, które przede wszystkim koncentruje się na środkach do celu. Nie postanawiam, że się odchudzę, ale w jaki sposób to zrobię!?
Tu bardzo pomoże nagradzanie się za najmniejszy choćby sukces. 🙂
55 komentarzy
Postanowienia to dobra rzecz, szczególnie jak ktoś potrafi je utrzymać i znaleźć w sobie motywację.
Kamila, zgadzam się z Tobą – wytrwałość jest tu kluczowa i to ona decyduje o sensie postanowień. Serdecznie pozdrawiam! Asia